Pod koniec ubiegłego miesiąca, 27 października, odwiedziłyśmy Łódzką Szkołę Filmową – a konkretniej jej publiczną stołówkę i studencką kafejkę. Podczas spotkania z kanclerzem pytałyśmy o kulisy bezpośredniego prowadzenia stołówki przez uczelnię.
Historia otwarcia uczelnianej stołówki rozpoczęła się ponad dekadę temu – od lat przestrzeń w Szkole Filmowej zajmowali ajenci, którzy jednak nie pozostawali tam na długo ze względu na związaną z organizacją roku akademickiego nieregularność przychodów, odstraszające studentki wysokie ceny oraz słabą jakość posiłków. Prywatne podmioty, jeden po drugim, rezygnowały ze współpracy z Filmówką. W związku z tym pojawił się pomysł otwarcia stołówki prowadzonej w całości przez uczelnię – bez pośredników, bez outsourcingu pracowników – zarząd nad jej funkcjonowaniem miała sprawować wyłącznie uczelnia.
Dla kanclerza, który był prowodyrem otwarcia stołówki, najważniejszą kwestią było to, aby koszty prowadzenia stołówki bilansowały się z jej przychodem – to znaczy, żeby stołówka wychodziła w rozliczeniach Szkoły na zero. Szkoła Filmowa w Łodzi dysponuje znacznie mniejszym budżetem niż duże Uniwersytety w Polsce – ma też o wiele mniej studentów (na Filmówce studiuje ok. 1000 osób, na Uniwersytecie Łódzkim około 25 tysięcy). Inaczej wygląda również organizacja toku edukacji – ze względu na jej specyfikę, Szkoła Filmowa przeznacza znaczne środki finansowe na realizację projektów dyplomowych (produkcja filmów, organizacja przedstawień teatralnych) oraz na imprezy okolicznościowe.
Kanclerz przedstawił pomysł otwarcia stołówki kolegium rektorskiemu – bez zbędnych formalności rozpoczęto eksperyment. W rozmowach i organizacji stołówki nie wziął udziału samorząd studencki, który nie wykazał zainteresowania tą inicjatywą na jej żadnym etapie wdrażania. Stołówka działa od marca 2023 roku – ze względu na fakt, że funkcjonowała wtedy zaledwie kilka miesięcy przed przerwą wakacyjną, uczelnia musiała do niej dopłacić. Następne lata jednak okazały się rentowne, a w ostatnim roku stołówka przyniosła nawet uczelni zysk – z tej nadwyżki sfinansowano chłodnię w jej kuchni.
Podniesiono także kwestię rentowności prowadzenia takiego lokalu – dla ajentów otwarcie gastronomii na uczelni wiąże się z ciągłym prowadzeniem rachunku zysku i strat – jeśli prowadzenie bistra okazuje się nieopłacalne, rezygnuje się z takiego przedsięwzięcia, pozostawiając uczelnię i społeczność studencką na lodzie. Uniwersytet, prowadząc publiczną stołówkę, dba pierwszorzędnie o to, aby działała ona na rzecz poprawy warunków socjalno-bytowych swoich studentów i studentek, na granicy rentowności, oferując obiady w stałych cenach i wciąż dążąc do ich obniżenia.
Stołówkę nazywa się oficjalnie Działem Utrzymania Sytości Załogi Szkoły Filmowej w Łodzi (dział DUSZ) i znajduje się w budynku H uczelni. Wydaje od 200 do 300 posiłków dziennie (na UW jedyna publiczna stołówka na Oboźnej wydaje mniej). Tygodniowe menu wysyłane jest na skrzynki uczelniane pracowników i studentów w każdy poniedziałek; studentki mogą przynosić kuchni swoje przepisy na dania, które chciałyby zobaczyć w jadłospisie. Uczelniana stołówka obsługuje liczne wydarzenia Szkoły Filmowej, przygotowując catering – dzięki temu szkoła nie musi przeznaczać środków na kosztowny catering zewnętrznych podmiotów gastronomicznych. Oprócz stołówki, która urządzona jest, niskim nakładem pieniędzy, w nowoczesny, przyjemny dla oka sposób, uczelnia prowadzi również kafejkę w budynku Z. Studentki mogą zakupić tam kawę czy słodkie przekąski, kafejki mają również ofertę śniadaniową – bajgle, tosty, wrapy, jajecznice, kanapki. Ceny są zdecydowanie konkurencyjne do tych obowiązujących w komercyjnych kawiarniach. W budynku Z zorganizowano przestrzeń do integracji studenckiej w czasie posiłku czy przerwy na kawę – znajdują się tam stoliki, sofy.
Zaskoczył nas fakt, że podczas o rozmowy o argumentach za otwieraniem publicznych stołówek, Kanclerz wprost akcentował aspekt społecznościowy takich miejsc – stołówka jest miejscem do integracji, rozmowy, wymiany pomysłów i idei. W Szkole Filmowej ta perspektywa wydaje się być bardzo ważna – studenci wszystkich kierunków Szkoły zdobywają wiedzę w praktyce, poprzez współpracę, często angażując się w projekty po znajomości. Zapewnianie miejsc, w których studenci i studentki mogą się socjalizować i nabywać niezbędne umiejętności społeczne, to w dzisiejszych czasach minimum. Publiczne stołówki stanowią też element walki z izolacją i samotnością, z którymi boryka się niejeden student.
Nasza wizyta w Szkole ujawniła, jak wiele problemów wskazywanych przez władze rektorskie największych uniwersytetów jest wymyślanych wręcz na siłę. Brak publicznych stołówek wynika z braku woli politycznej, a opowieści o niewiedzy na temat otwierania takich lokali to marna wymówka. Najwyższy czas skorzystać ze zgromadzonej na Filmówce wiedzy, podzielić się nią z innymi uczelniami i rozpocząć proces naprawiania skutków wieloletnich zaniedbań. Otwieranie stołówek nie jest zadaniem nie do wykonania.
Liczymy, że poprzez współpracę z Filmówką będziemy mogły w niedalekiej przyszłości informować Was o następnych postępach w promocji publicznych stołówek.
Stołówki
