W sobotę 31 maja odbyła się demonstracja przeciwko represjom stosowanym przez rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego za walkę o akademik wobec studentów i studentek zrzeszonych w Inicjatywie Pracowniczej.
Demonstracja rozpoczęła się pod Collegium Novum, gdzie przypomnieliśmy władzom rektorskim o naszych żądaniach:
-
Zakończenie prześladowań studiujących, czyli: wycofanie zarzutów dyscyplinarnych, wycofanie wniosków o ściganie i zaprzestanie praktyk utrudniających działalność związkową;
-
Przeprowadzenie remontu Domu Studenckiego Kamionka i przywrócenie go do użytku studentom i studentkom. Realizacja remontu powinna przebiegać w sposób jawny i transparentny.
Spod rektoratu przeszliśmy przez Rynek. W manifestacji brali udział studenci i studenci krakowskich uczelni, osoby pracujące na UJ, a także członkowie zaprzyjaźnionych organizacji: Akademii dla Palestyny, Akcji Socjalistycznej, Antyfaszystkowskiego Krakowa, Kolektywu Dziennikarskiego, Food not bombs, Czerwonych Małopolska.
Protest odbył się w trakcie trwającego strajku okupacyjnego na Uniwersytecie Warszawskim, w ramach którego w stronę Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wysuwane są żądania natychmiastowego potępienia represji wobec studentek i studentów Uniwersytetów Jagiellońskiego zawieszonych w prawach studenta w reakcji na ich działalność polityczną oraz dotacja celowa na remont DS Kamionka. Z treścią postulatów do MNiSW zapoznasz się tutaj.
Ogólnopolski wymiar okupacji UW jest jasnym sygnałem w stronę władz polskich uczelni jak i rządu: jesteśmy solidarni i gotowi do walki na wielu frontach, a zawieszenia pojedynczych członków i członkiń nie zduszą naszego sprzeciwu wobec polityki uniwersytetów. Systemowe zaniedbania wymagają kompleksowej strategii uczelni jak i państwa, a tylko oddolny nacisk jest w stanie nam to zagwarantować.
Represje wobec protestujących studentów to niebezpieczny trend, który obserwujemy na polskich uniwersytetach. Było to widoczne już pierwszego dnia zeszłorocznego strajku w Krakowie, kiedy to rektor Popiel wezwał policję na strajkujących. Dlaczego musimy walczyć o tak podstawowe wolności jak zrzeszanie się i protestowanie na własnym uniwersytecie? Dlaczego zamiast dbać o dobrostan studentek, uniwersytety chcą tłumić ich głos? Ponieważ ci studenci stale nagłaśniają kłamstwa oraz antystudencką politykę władz. To, że wciąż mówimy o tym, że rektor Piotr Jedynak nie realizuje porozumienia kończącego strajk okupacyjny, dla władz rektorskich stało się niewygodne i problematyczne. Studenci krytykujący i bezkompromisowo sprzeciwiający się feudalnej polityce uniwersytetu stali się dla niej zagrożeniem politycznym. W takich sytuacjach wyrażamy stanowczy sprzeciw.
Protest został zorganizowany rok po strajku okupacyjnym w DS „Kamionka” i był jasnym wyrazem tego, że nie zakończyliśmy walki o akademik. Nie zamilkniemy, dlatego, że władze chcą nas uciszyć, nie zakończymy walki, dlatego, że chcą unicestwić nasz opór i zniechęcić do dalszego działania. Dalej będziemy się organizować. Rok temu opuściliśmy Kamionkę z gwarancją od rektora, że zostanie ona wyremontowana i przywrócona do użytku. Będziemy się domagać realizacji porozumienia kończącego strajk, aż do skutku. Władze nie zniechęcą nas do dalszego oporu. Zawieszono sześcioro z nas, ale to nie zmienia naszej postawy. Dalej głośno protestujemy. Władze może i są w stanie utrudnić nasze działanie, mogą budzić w nas gniew czy wściekłość, ale to nas nie demotywuje, ale napędza. Szukamy nowych rozwiązań, trwamy w nieugiętej postawie i dalej walczymy. Władze nie są w stanie zdusić ognia samoorganizacji.
Akademiki
