Czy personel nienaukowy jest częścią społeczności akademickiej?
1 października 2024
Tekst jest częścią czwartego numeru Alarmu Studenckiego. Chcesz nas wesprzeć? Wpłać na zrzutkę, dzięki której wydajemy naszą gazetę.
Specyfika uniwersytetu jako instytucji, której głównym celem jest produkcja wiedzy – dobra niematerialnego – sprawia, że w analizach, dyskusjach i walkach bardzo często pomijane są materialne warunki jego trwania. Dopóki jednak uniwersytet nie funkcjonuje „w chmurze”, lecz w ramach określonej infrastruktury, w konkretnym zestawie sal, budynków i biur, niezbędny dla jego istnienia pozostaje personel nienaukowy, odpowiedzialny za niedowartościowaną (i zwyczajowo niezauważaną) sferę reprodukcji. Wyalienowane z instytucji, w której na co dzień pracują, członkinie personelu nienaukowego często pozostają bez wsparcia nawet ze strony zakładowych organizacji związkowych, które mają tendencję do zrzeszania tylko pracowników naukowych bądź dbania wyłącznie o ich interes. Jeśli uniwersytet ma być instytucją dobra wspólnego, do czego dążymy jako studencki ruch związkowy, musimy w naszej walce sprzymierzyć się nie tylko z doktorantami i nauczycielkami akademickimi, ale także z kadrą techniczną, administracyjną i sprzątającą — z ochroniarzami, portierami i woźnymi. Pierwszym krokiem w tym kierunku z naszej strony może być nabycie świadomości na temat tego, w jakich warunkach pracuje kadra nienaukowa na naszych uczelniach.
Warunki pracy kadry nienaukowej na polskich uniwersytetach
Dzięki zaangażowaniu 19 osób z różnych kół młodych Inicjatywy Pracowniczej udało nam się zebrać informacje o warunkach zatrudnienia od prawie 40 pracownic i pracowników nienaukowych kilku polskich uczelni: UW, UAM w Poznaniu, UWr, UŁ, UŚ w Katowicach i UMK w Toruniu. Należy podkreślić, że nie jest to próba reprezentatywna – z uwagi na warunki nie mieliśmy możliwości przeprowadzić takich badań ilościowych, które spełniałyby wymogi naukowe. Rozmowa o warunkach pracy w miejscu pracy nie jest komfortowa, zwłaszcza kiedy warunki te nie są zadowalające. Pracownicy mogą obawiać się zwolnień, represji czy pogorszenia relacji z przełożonymi, dlatego musieliśmy liczyć się z możliwością odmowy udzielenia wywiadu – odnotowaliśmy osiem takich przypadków.
Z pozytywów: zdecydowana większość ankietowanych jest zatrudniona na umowach o pracę na czas nieokreślony, a tylko 3 osoby spośród 37 – na umowach cywilnoprawnych. Znów większość, choć już nie tak przytłaczająca, jest zatrudniona bezpośrednio – na zatrudnienie przez agencję wskazało niecałe 38% ankietowanych. Zwykle ludzie pracują na swoich stanowiskach przez długie okresy, nie występuje znaczna rotacja zatrudnionych. Około 70% ankietowanych ma w pracy zmiany 8-godzinne lub krótsze, ale ponad 20% – długie zmiany 11- lub 12-godzinne. Nie napawa optymizmem także fakt, że zdecydowana większość pracuje za stawkę minimalną. Wśród problemów najczęściej wymieniane są płace i BHP, rzadziej czas pracy; pojawiają się kwestie nieuregulowanego systemu awansowego i przeciążenia obowiązkami. W większości przypadków nie podejmowano prób stawiania oporu czy zakładania komisji związkowej na zakładzie. Kilka razy pojawiły się głosy, że związek istnieje, ale zrzesza tylko pracowników naukowych bądź występuje wyłącznie w obronie interesu naukowców. Na osobny artykuł zasługuje z kolei sytuacja ochroniarzy i portierów, którzy nieraz na uczelniach doświadczają tych samych nadużyć, jakie występują w całej branży ochroniarskiej: przy bardzo długich zmianach i pracy nocnej są oni zatrudniani na dwie umowy, umowę o pracę i umowę zlecenie, przy czym ta druga służy pracodawcy do rejestrowania nadgodzin, rozliczanych jako zwykłe godziny pracy przy stawce dziennej za czas przepracowany w nocy.
W stronę sojuszu?
Niestety relacja studentek z pracownikami nienaukowymi z natury jest relacją trudną i delikatną, którą łatwo zniszczyć, a trudno odbudować: często to właśnie kadra nienaukowa musi ścierać się z nami, gdy ingerujemy w normalny bieg wydarzeń w ramach uczelnianej infrastruktury podczas strajków okupacyjnych czy protestów. To także kadrze nienaukowej z uwagi na warunki strukturalne często trudniej jest stanąć po naszej stronie w konfliktach z władzami uczelni niż kadrze naukowej: ze względu na niższe zarobki jej przedstawiciele mogą bardziej obawiać się utraty stanowiska, a ze względu na kwalifikacje mniej cenione na rynku pracy mogą być bardziej narażeni na zwolnienie niż pracownicy naukowi, których trudniej zastąpić innymi pracownikami. Pomimo tego, że warunki nie sprzyjają zawiązywaniu sojuszy studentek z pracownikami nienaukowymi, są one możliwe i wielokrotnie już do nich dochodziło – choćby w zeszłym roku akademickim podczas strajku okupacyjnego w Kamionce, kiedy po stronie studenckiej stanęli pracownicy okupowanego budynku.
Organizacja i ankietowanie: Maciej Andrzejewski, Sonia Burdyna, Marianna Dąbrowska, Mikołaj Dziok, Halina Górniak, Zuzanna Jędrzejowska, Zuzanna Kohnke, Maja Kudła, Dominika Lichańska, Emilia Olszewska, Zosia Peroń, Jan Skarbek-Kazanecki, Mateusz Skoratko, Róża Skrobiś, Mateusz Skrzypczak, Rfał Szewczyk, Gabriela Wilczyńska, Andrzej Zahorski
Opracowanie: Sonia Burdyna
Praca
