ozz inicjatywa pracownicza / mlodzi.ozzip.pl

Studenci też są częścią nauki. Czas na pieniądze na infrastrukturę socjalną uczelni!

8 września 2026

Studenci też są częścią nauki. Czas na pieniądze na infrastrukturę socjalną uczelni!

8 września 2026 r.

KOMUNIKAT

struktur młodzieżowych OZZ Inicjatywa Pracownicza

w sprawie projektu budżetu państwa na 2027 rok

Trwają prace nad budżetem państwa na 2027 rok. Zapowiadany wzrost nakładów na szkolnictwo wyższe i naukę jest potrzebny i nie może oznaczać wzrostu wydatków na sektor przy jednoczesnym pomijaniu materialnych warunków życia osób, które podejmują naukę na naszych uczelniach.

Stołówki, akademiki i system pomocy materialnej pozwalający studiować osobom, których rodziców nie stać na finansowanie kilku lat życia w mieście akademickim, są obszarem zaniedbywanym przez rządy od wielu lat. Tymczasem w pierwszych informacjach dotyczących przyszłorocznego budżetu nie usłyszymy nic na temat finansowania infrastruktury socjalnej, na którą czeka ponad milion studentek i studentów. Nie godzimy się na budżet dla nauki, który zapomina o studentkach i studentach.

Szczególnie bulwersujący jest brak informacji o środkach na program finansowania publicznych stołówek. Nie jest to nowy postulat, o którym rząd dowiaduje się na etapie prac nad budżetem. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego samo zobowiązało się do przygotowania takiego programu. 

W trakcie strajku okupacyjnego na Uniwersytecie Warszawskim w 2025 roku zawarliśmy z resortem nauki porozumienie, zgodnie z którym program finansowania publicznych stołówek miał zostać przygotowany do końca 2025 roku. Odpowiedzialność za realizację zobowiązania wzięła na siebie wiceministra nauki Karolina Zioło-Pużuk z Nowej Lewicy.

W czerwcu 2026 roku sprawa finansowania stołówek była przedmiotem osobnego posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Ministerstwo reprezentowane przez wiceministra Marka Gzika nie przedstawiło na nim ani gotowego rozwiązania, ani harmonogramu jego wdrożenia. Miesiąc później Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich pod wpływem studenckich nacisków zwróciła się do rządu o uruchomienie ogólnopolskiego programu wspierającego finansowanie przystępnych cenowo i pełnowartościowych posiłków na uczelniach.

Nie można stwierdzić, że to marginalny postulat wąskiej grupy studiujących. Nie istnieje również argument, że problem można pozostawić poszczególnym uczelniom. Przez dwie dekady dokładnie tak robiono. Efektem jest likwidacja publicznych stołówek, outsourcing uczelnianej gastronomii i zastępowanie infrastruktury socjalnej restauracjami, bistrami, automatami oraz punktami sprzedaży, których ceny ustala rynek. Wiele największych polskich uczelni nie prowadzi dziś ani jednej publicznej stołówki – jak na przykład Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Adama Mickiewicza, Politechnika Łódzka czy Uniwersytet Wrocławski.

Państwo od 2005 roku nie zapewnia uczelniom systemowego mechanizmu finansowania tego rodzaju infrastruktury. Rządzący mogą ten proces odwrócić i właśnie teraz jest na to moment.

Postulat odbudowy infrastruktury socjalnej uzyskał w tym roku poparcie znacznie wykraczające poza ruch studencki. W ramach protestu 3% PKB na naukę domagaliśmy się zwiększenia finansowania sektora przy jednoczesnym przeznaczeniu środków na stołówki, akademiki i reformę systemu pomocy materialnej. Apel podpisało ponad 30 tysięcy osób. Głosiliśmy w nim, że: 

Istnieje ryzyko, że na podjęcie pracy w nauce niedługo będą mogli pozwolić sobie tylko nieliczni – ci, którzy wynieśli z domu kapitał ekonomiczny czy społeczny rekompensujący niskie pensje, co negatywnie wpłynie na egalitarny charakter sektora nauki w Polsce. Nierówność szans widać już na etapie studiów. Niemal 60% studiujących uczy się i pracuje jednocześnie, a zarazem maleje odsetek osób studiujących, których rodzice nie mają wyższego wykształcenia. Przymus zarobkowania dotyczy zwłaszcza osób niezamożnych i bardzo utrudnia im poświęcanie czasu na studia, a następnie wejście na ścieżkę badań. W efekcie społeczeństwo traci wiedzę i wynalazki, które te osoby mogłyby stworzyć. Niestety wbrew obietnicom MNiSW nadal brakuje kluczowej infrastruktury i wsparcia materialnego dla studentów.

Nie można odpowiedzieć na ten społeczny sprzeciw wzrostem budżetu, z którego ponownie znikają podstawowe potrzeby studiujących.

Oczekujemy przeznaczenia środków na infrastrukturę socjalną, w tym na publiczne stołówki, w budżecie państwa na 2027 rok. 

Wzywamy Radę Ministrów, premiera Donalda Tuska, Ministra Finansów i Gospodarki Andrzeja Domańskiego oraz Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego Marcina Kulaska do zabezpieczenia w budżecie państwa na 2027 rok środków przeznaczonych na uruchomienie systemowego programu finansowania publicznych stołówek prowadzonych bezpośrednio przez uczelnie.

Program musi umożliwiać uczelniom tworzenie, odbudowę i utrzymywanie własnej infrastruktury gastronomicznej oraz sprzedaż pełnowartościowych posiłków po cenach niższych od tych rynkowych. Publiczne pieniądze powinny finansować publiczną infrastrukturę, a nie dopłaty do działalności prywatnych operatorów. Oczekujemy również przedstawienia przez MNiSW konkretnej wysokości środków przeznaczonych na program, zasad ich podziału oraz harmonogramu jego uruchomienia. Nie potrzebujemy kolejnych pilotaży, raportów diagnozujących problem opisany już przez samych studiujących, a nawet przez zarządzających uczelniami rektorów. Rząd zna problem i proponowane rozwiązanie – zobowiązał się również do jego przygotowania.

Karolina Zioło-Pużuk i Nowa Lewica nie mogą przedstawiać tej sprawy jako postulatu, do którego realizacji dopiero próbują przekonać resztę koalicjantów. Wiceministra reprezentująca tę partię podpisała zobowiązanie w imieniu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Od podpisania porozumienia minął ponad rok. Jeżeli Nowa Lewica deklaruje, że chce bronić publicznej edukacji, ma dziś możliwość przełożyć te deklaracje na konkretną decyzję budżetową.

Minister finansów Andrzej Domański podczas naszej czerwcowej rozmowy na ulicy Wiejskiej w Warszawie był przekonany, że MNiSW już dysponuje funduszem stołówkowym. Nie jest tak i to w tym momencie toczą się dyskusje, których rezultaty zadecydują o jego istnieniu.

Nie pozwolimy, żeby studentki i studenci po raz kolejny wypadli z rozmowy o finansowaniu szkolnictwa wyższego. Realny darmowy dostęp do nauki nie zależy tylko od braku czesnych, ale też od kosztów ponoszonych przez jednostki – wysokich czynszów, niedostępnych stypendiów socjalnych i braku infrastruktury takiej jak publiczne stołówki. Budżet nauki, który nie bierze tego pod uwagę, nie jest budżetem powszechnie dostępnego szkolnictwa wyższego. W przypadku nieuwzględnienia w budżecie postulatów socjalnych studentek i studentów zapowiadamy gotowość do podjęcia działań protestacyjnych zakłócających funkcjonowanie instytucji oraz biznesu. Fundusz stołówkowy musi znaleźć się w budżecie na 2027 rok.

 

struktury młodzieżowe Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza

 


DOŁĄCZ DO KAMPANII!

Newsletter
Chcesz być na bieżąco?
Przywróćmy stołówki – akcja