Układ nerwowy okupacji

Artykuł jest częścią książki Jowita zostaje. Historia 10 dni ruchu studenckiego, którą znajdziesz za darmo w zakładce Publikacje.
Podczas okupacji w DS Jowita po pierwszych dniach wytworzył się regularny system organizacji działań. Przez dwa dni rotacja osób była minimalna, większość obecnych stanowiły osoby z kół młodych Inicjatywy Pracowniczej z całej Polski (ok. 20 z Poznania i Warszawy, 5 z Krakowa, 1 z Torunia, kilka z Wrocławia w niedzielę). Panowały obawy co do zachowania ciągłości działań, kiedy po weekendzie duża część osób wróci do domu. W poniedziałek (10.12) nastąpił jednak napływ nowych osób z Poznania, luźno lub w ogóle niezwiązanych z zaangażowanymi organizacjami, który trwał właściwie do końca.
Szybko pojawiła się grupa osób zajmujących się organizacją spotkań (moderacja, notowanie i zwoływanie spotkań w auli). Naszym głównym i de facto jedynym kanałem komunikacji, poza rozmowami na żywo, została grupa na Signalu (przed piątkiem ok. 40, na koniec ponad 120 osób). Luźna grupa organizacyjna była złożona przede wszystkim z osób z kół młodych IP: poznańskiego i warszawskiego. Liczyła, z rotacją, około 6 osób. W środę ustalono dodanie kanału na Telegramie z samymi ogłoszeniami, gdzie postować może tylko kilka wyznaczonych do tego osób.
Podejmowanie pomniejszych decyzji zapadało w spontanicznie formowanych grupach, zwykle z osobami z węższego kręgu związkowego. Istotne decyzje były podejmowane na spotkaniach organizacyjnych drogą konsensusu. Nie odbyło się żadne wiążące głosowanie. Osoby z kół młodych IP siedziały podczas spotkań za biurkiem, jedna (lub kilka, w zależności od potrzeb) z osób moderowała, dając głos wedle spisywanej listy zgłoszeń (podniesionych rąk). Punkty do agendy były zbierane i referowane w ten sam sposób. Agenda była wyświetlana przez rzutniku na ekranie widocznym dla sali znajdującym się za plecami osób moderujących. Stosowane były gesty moderacyjne, przede wszystkim wkręcanie żarówek jako gest aprobaty, który nie zakłóca wypowiedzi. Istotną rolą osób moderujących było też podsumowywanie głosów, wyciąganie meritum z dyskusji oraz notowanie wniosków na tablicy lub w pliku.
Nie dało się nie zauważyć, że struktura organizacyjna wynikła bezpośrednio ze struktur lokalnych kół młodych.
Autorytet w podejmowaniu decyzji był niejako proporcjonalny do ciążącej na osobach odpowiedzialności w Związku przed rozpoczęciem okupacji.
Okupacja została potraktowana przez wszystkie osoby z organizacji dokładnie tak samo, jak inne akcje, demonstracje, czy zjazdy. W tym aspekcie kluczowy jest podział zadań. Tylko najważniejsze kwestie wymagały dyskusji na poziomie spotkania organizacyjnego, co jest czasochłonne i wymagające, czasem wręcz ryzykowne ze względu na osoby z zewnątrz. Na spotkaniach przede wszystkim delegowane były zadania. Koordynacja jedzenia na dany dzień, harmonogramu wydarzeń, sprzątania i przygotowywanie merytorycznych treści na konferencje prasowe to przykłady takich wycinków działalności okupacyjnej. Padały też pomniejsze inicjatywy jak np. pomysł na performance pod rektoratem. Wtedy osoba zgłaszająca pomysł od razu zbierała imiona zainteresowanych zaangażowaniem się i inicjowała dalsze kroki. Na stałe wyznaczone były:
- osoby wysyłające notki prasowe do mediów;
- osoba odpowiedzialna za pierwszą pomoc i produkty higieniczne;
- osoba odpowiedzialna za arkusz z harmonogramem.

Pora na wnioski na przyszłość płynące z okupacji z perspektywy organizacyjnej.
Po pierwsze, demokratyczne czy egalitarne ideały wymagają umiejętności i ogromu pracy, by je wprowadzić i podtrzymać. Niezbędna jest do tego struktura.
Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które są w stanie coś wymyślić i załatwić w pojedynkę.
Większość mówi dużo więcej, niż robi. Podczas spotkań organizacyjnych padało wiele pomysłów czy komentarzy, lecz o dużą część zadeklarowanych działań trzeba było potem się dopominać. Musimy sobie poradzić z tym, że wiele z nas jest na stałe zżytych z hierarchią w działaniu. Wobec tego potrzebna jest wzajemna weryfikacja i tworzenie grupowej presji, by każdy czuł się związany swoimi deklaracjami i obowiązkami wobec reszty. Musimy umieć się organizować.
Po drugie, kompetencje mają znaczenie. Nie każdy umie robić daną rzecz, a w sytuacji pokroju okupacji nie ma czasu ani miejsca na przyuczanie się nawzajem czy eksperymentowanie. Nie ma nic złego w powierzeniu istotnego zadania komuś, kto się po prostu na nim zna. Nie ma też nic złego w rozważeniu, czy dana osoba rzeczywiście załatwi pewną sprawę.
Odpowiedzialnością jednostki jest podjęcie zadeklarowanego zadania, ale odpowiedzialnością grupy jest powierzenie go odpowiedniej osobie.
Po trzecie, trzeba nauczyć się szanować cudzą pracę. Musieliśmy nauczyć się konstruktywnie krytykować i krytykę przyjmować. Leżało to w interesie całej grupy. Przyjęliśmy zasadę, że krytyka musi iść w parze z alternatywną propozycją na dane działanie. Argumentacja, dlaczego ktoś robi coś źle bez zaproponowania konkretnych usprawnień, prowadziłaby do jałowej wymiany punktów widzenia, którą powinniśmy pozostawić akademii czy wielkim politykom. Nie dało się nie zauważyć różnic w opisach okupacji z perspektyw różnych jej uczestników. Dla niektórych z nich była to ekscytująca zabawa, poznawanie nowych ludzi, miejsce ekspresji artystycznej. Jest to jednak niezbity dowód na to, że ciężar pracy i odpowiedzialności związanej z koordynacją nie tylko były rozłożone pomiędzy niewielką liczbę osób, ale często pozostawał dla osób uczestniczących niewidoczny. Instytucja okupacji zdawała się sama wrzucać posty, spinać grafik, czy odpowiadać na pytania.
Tak – można mówić, że okupacja zarządzała sama sobą, dokładnie w ten sposób, w jaki organizm człowieka oddelegowuje podejmowanie decyzji do swojej głowy, podczas gdy nogi tańczą w błogiej niewiedzy. Jej układ nerwowy jest jednak dużo bardziej plastyczny niż ten spotykany u ludzi. Okupacyjne neurony nabywają doświadczenia i z biegiem czasu podejmują się coraz bardziej odpowiedzialnych zadań. Mózg jest nieustannie legitymizowany przez demokratyczne ciało.
Adam Ochwat
fot. Jarosław Hemmerling
Akademiki
Opór

.png?width=640&quality=80&resize=cover)

